Specjalnie dla Plejady wywiad z półfinalistką "Mam talent" Pauliną Lendą - 15-letnią wokalistką ze Świdnicy, która brawurowo wykonała "I am ready for love" i zachwyciła cały skład sędziowski.
Piotr Partyka: Jak zareagowała rodzina, znajomi, kiedy dowiedzieli się, ze jesteś w półfinale ”Mam talent”? Paulina Lenda: Reakcja mnie zaskoczyła, bo wszyscy gratulowali. Teraz kibicują i wspierają przed dalszym starciem.
P.P: Jak przebiegały przygotowania do dzisiejszego występu i co zaśpiewasz? P.L: Dużo ćwiczyłam piosenkę do dzisiejszego odcinka. Praktycznie śpiewam ją non stop. Przygotowałam utwór króla popu, Michaela Jacksona. Będzie to utwór w zupełnie zaskakującej i nowej aranżacji. Może być wielkim zaskoczeniem dla fanów Jacksona.
P.P: Za kilka godzin rozpoczyna się nagranie, masz już tremę? P.L: Mam tremę prawie przez cały czas, ale jestem szczęściarą, bo działa ona na mnie mobilizująco. W sobotę oglądałam pierwszy półfinał w telewizji i miałam okazje przekonać się jak wygląda scena. Poczułam wtedy tremę taką jak podczas występu na castingu. Pewne jest jedno - podczas programu na żywo niczego się nie ukryje.
P.P: Którego z jurorów się obawiasz, a na opinii, kogo ci szczególnie zależy? P.L: Jury w ”Mam talent” to grupa bardzo kompetentnych ludzi. Nie chce iść zawieść, bo docenili mój występ podczas pierwszego spotkania. Najbardziej zależy mi na opinii Kuby Wojewódzkiego. Uwielbiam go, oglądam jego programy to świetny człowiek i dziennikarz. Agnieszkę Chylińską podziwiam, jako wokalistkę, ale cenię ją też za osobowość.
P.P: A jakiej muzyki słuchasz kiedy nie śpiewasz? P.L: Najbliższe są mi czarne rytmy. Uwielbiam każda muzykę, ale słucham wszystkiego od soulu po pop i muzykę etniczną. Uwielbiam też numery rockowe i wokal Krzysztofa Cugowskiego.
P.P: Kiedy zaczęłaś śpiewać? P.L: Śpiewam już od ponad 3,5 roku. Wiele zawdzięczam swojemu pierwszemu nauczycielowi, to dzięki niemu zaczęłam śpiewać. A cała przygoda zaczęła się bardzo typowo, lekcjami śpiewu w domu kultury. Teraz nie wyobrażam sobie innej drogi jak muzyka.
P.P: Kto jest dla ciebie największą konkurencją w programie? P.L: Obawiam się wszystkich, którzy w programie śpiewają, szczególnie Mateusza Ziółko, bo to jedna z najlepszych w ”Mam talent”.
P.P: Kto będzie z Tobą dzisiaj wieczorem? P.L: Oczywiście rodzice. Mama i tata będą ze mną w studiu. Przed telewizorem reszta rodziny i mnóstwo znajomych.
P.P: Szeroko komentowano twój strój, w którym wystąpiłaś podczas odcinka castingowego. Czego możemy spodziewać się dzisiaj? P.L: Było nawet wiele spekulacji na temat mojego stroju, niektórzy mówili, że pewnie jestem chora, jeśli mam chustę na głowie. Wszyscy zapamiętali mój żółty turban, który jest moją fascynacją czarną kulturą.
P.P: Zaufasz stylistom programu i oddasz swój wizerunek w ich ręce? P.L: Oczywiście bardzo chętnie skorzystam z pomocy profesjonalistów, którzy tworzą program. Wiem, ze już coś dla mnie przygotowali. Boje się tylko wysokich obcasów.
25.10.2008 źródło: Plejada.pl autor: Piotr Partyka