Streszczenie

15-latka ze Świdnicy w woj. dolnośląskim. Lubi czarną muzykę i polskiego rocka, dwukrotnie wygrała "Szansę na sukces".

Artykuł

Skąd u Ciebie pewność, że masz talent?

Pewności nigdy nie ma… Hehe. :-) Jednak często słuchając opinii różnych wokalistek, jakie to one posiadają ’czarne wokale’, nóż w kieszeni mi się otwiera. Mam już dość słodkich, różowych panienek, śpiewających, a właściwie piszczących o niczym. Chciałabym, żeby w Polsce było więcej takich głosów i kobiet, jak Kayah, czy p. A. Chylińska… Które nie są sztucznymi tworami, lecz kobietami posiadającymi duszę i osobowość. Ja ’tylko tyle’ mam do zaproponowania. Siebie, jak i mój czarny głos.

Co czułaś, kiedy podczas castingów spoglądałaś na konkurentów? Strach czy dumę?

Kiedy spoglądałam na konkurentów czułam strach, jak i podziw. Bo było tam wielu wspaniałych ludzi, którzy oddali się w pełni swojej pasji, robiąc wspaniałe wyczyny z wielkim uczuciem. Bardzo to cenię, bo w życiu ważne jest, żeby każdy robił to, co kocha…

Za co mogą Cię pokochać miliony?

Uważam, że nie powinno się mówić, za co mogą ’pokochać’, bo to tyczy się osób bliskich. Jednak mogą obdarzyć mnie sympatią za to, jaka po prostu jestem i co robię…

Co się stanie, jeśli nie wygrasz tego programu? (Masz plan awaryjny?)

Bardzo mi zależy na wygranej, tak jak i wszystkim uczestnikom… Nie oszukujmy się… ;-) Jednak śpiewać nie przestanę, bo to całe moje życie… Jeśli się nie uda, to będę próbowała dalej. Uważam, że dzięki temu programowi mogę poznać wielu ciekawych i sympatycznych ludzi, jak i zdobyć więcej doświadczenia…

Do kogo chcesz trafić ze swoim przekazem?

Ze swoim przekazem chciałabym trafić do ludzi, w których sercach płynie muzyka. W naszych czasach narzucane jest nam w pewnym stopniu to, czego powinniśmy słuchać. O gustach się jednak nie dyskutuje. Ja przeszłam już przez wiele gatunków muzycznych i uważam, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować… Dlatego mam nadzieję, że nie będziecie z góry negatywnie nastawieni do tego, co tak bardzo kocham i w co oddaję tyle pasji, miłości, radości i życia…

Co 100 tysięcy euro wniesie w rozwój Twojego talentu?

Co wniesie, to mało powiedziane… Pieniążki te mogłyby zmienić moje życie. Marzę o wydaniu płyty i możliwości promowania jej, poprzez koncerty… Ten program może mi umożliwić koncertowanie dla ludzi. A to więcej niż pieniądze.

Ile jesteś w stanie poświęcić, by wypromować swój talent?

Poświęcić mogę bardzo wiele. Jednak jestem osobą, która też nie da sobie w ’kaszę dmuchać’ :-) I mam do siebie szacunek…

Co czujesz, gdy jesteś na scenie i wszystkie spojrzenia skupione są na Tobie?

Od tego uczucia nie ma chyba nic wspanialszego… Kocham też bardzo sport. Kiedyś nawet trenowałam lekkoatletykę. I wychodząc na scenę, czuję się, jakbym stawała na linii startowej i szykowała się do biegu. 3, 2, 1, strzał i wielkie show się zaczyna…

Czy nie boisz się, że w odcinku na żywo stres Cię pożre, a jury – dobije?

Trema jest zawsze, ale ona tylko pomaga… Nie boję się, że stres mnie pożre, bo kocham śpiewać. A jeżeli chodzi o jury. To nawet nie będę myślała o tym, czy mi ’dowalą’, bo uwielbiam ich! Nie mówiąc już o pani Chylińskiej, która jest dla mnie ogromnym wzorem!! I zawsze ją podziwiam!

Czy jesteś gotowa na sławę? Kusi Cię popularność?

Myślę, że jestem gotowa na to, żeby wypłynąć… Bardzo wiele przeszłam i dzięki wskazówkom nauczyłam się już bardzo dużo. A popularność? Myślę, że kusi każdego, ale różnie to z nią jest. Ja chcę po prostu śpiewać i móc dawać ludziom radość z muzyki, która wypływa z mojego serca.

Czego mogą się po Tobie spodziewać widzowie?

Widzowie mogą się po mnie spodziewać szczerości. Bo to dla mnie bardzo ważne. Nienawidzę ludzi, którzy za dużo grają i udają innych… A wielu takich już niestety poznałam. Wszyscy mogą się po mnie spodziewać też wdzięczności, za oddane na mnie głosy. W tej chwili to bardzo ważne… Więc jeśli dostanę od państwa ten kredyt zaufania i wyślecie na mnie chociaż jednego smsa, to będę wam wdzięczna do końca życia…

Ty i Twój talent. Jaka będzie wasza przyszłość...?

Moja przyszłość chwilowo jest w jakimś stopniu w państwa rękach… Ale chciałabym nadal się rozwijać i tworzyć. Żeby ten program nie był końcem, lecz moim początkiem. Często w swoim życiu przypominam sobie słowa pewnego wiersza, które kiedyś spisał poeta, raper – Tupac Shakur: „ (…) Wewnętrzny głos mam za sternika. Jeśli powiedzie mnie źle i nie wygram, Na błędach się będę uczył i jeszcze raz się na to zdobędę.” I tego się trzymam. Ale mam nadzieję, że nie będę musiała już dalej walczyć…

12.10.2008 plejada.pl